Wolnomularz Polski nr 51 - Page 31

Z K i ogrodu – zaakcentowanymi pilastrami. Parter przeznaczono do powszechnego wykorzystania. Była tam obszerna sala redutowa – jedna z największych sal koncertowych ówczesnego Poznania – ozdobiona sztukateriami oraz malowidłami pompejańskimi, a także dwa salony. Dochód z wynajmowania tych pomieszczeń był przeznaczony na utrzymanie całego budynku. Wstęp na piętro mieli wyłącznie bracia lożowi. Odwzorowano tam układ pomieszczeń z parteru; nad salą redutową znajdowało się właściwa świątynia wolnomularska. Z zewnątrz nad oknami umieszczono sztukaterie zawierające symbolikę masońską. Tam też była siedziba masonów poznańskich do jesieni 1938 roku. Po wojnie budynek miał różne przeznaczenie, wreszcie stan techniczny loży, mimo remontów przeprowadzonych w latach 1951 i 1959, wymagał podjęcia radykalnych decyzji konserwatorskich. W latach 1972-1986 budynek został rozebrany do fundamentów, a następnie odtworzony, na podstawie starych planów, z przeznaczeniem dla Muzeum Etnograficznego. Jednak w trakcie prac rozbiórkowych nie wykonano dokumentacji opisowej, rysunkowej ani fotograficznej, co później bardzo utrudniło odtworzenie elementów masońskich. Jedynie w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu zachowano drobne W O L N O M U L A R Z P A R T H I S T O R R ekonstrukcja budynku poznańskiej loży masońskiej, z zamiarem przywrócenia elementów wolnomularskich, natrafiła na poważne przeszkody, gdyż jedyna ilustracja przedstawiająca budynek w XIX wieku jest niewyraźna i odtworzenie na jej podstawie sztukaterii znad okien było niemożliwe. Zwrócono się do Pracowni Zbiorów Masońskich ówczesnej Biblioteki Głównej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, z prośbą o udostępnienie ikonografii wolnomularskiej z epoki, przydatnej w pracach rekonstrukcyjnych. To, co dziś można zobaczyć na obydwu, głównej i ogrodowej, fasadach budynku loży, to rekonstrukcja umowna, bardziej domyślna, niż odtworzenie stanu sprzed dziesięcioleci. Zastosowano typowe dla klasycyzmu girlandy z liśćmi i owocami – lecz nie ma wśród nich jabłek granatu. Trudno też domyślić się akacji wśród gałązek różnych fantazyjnych roślin pokazanych w sztukaterii. Są sfinksy i monoptery, mamy też instrumenty muzyczne, nuty, narzędzia murarskie, często w nieoczekiwanych konfiguracjach. Ale, powtórzmy, jest to L S K I L A T O 31 I tylko rekonstrukcja umowna, bardziej ozdabiająca budynek, niż przywracająca pierwotny wygląd loży. Wnętrze odtworzono jak przed rozbiórką z lat siedemdziesiątych XX wieku, z czasem jednak nastąpiły zmiany i modyfikacje związane z bieżącymi potrzebami muzeum, którego kierownictwo zresztą często i chętnie podkreśla tradycje zajmowanego budynku. Ze względu na potrzeby ekspozycyjne, niemożliwe jest wyodrębnienie pomieszczeń lożowych dla zachowania wyglądu sprzed lat. Jednak bez trudu można dziś odtworzyć wyobraźnią wygląd choćby świątyni, gdyż wszystkie podstawowe elementy architektury odwzorowano w miarę dokładnie. Zachowany jest układ stron świata, z rzędem okien od południa, z półkolistą niszą przeznaczoną dla Świateł i Urzędników Loży zasiadających na Wschodzie i wejściami od strony zachodniej i północnej. Nie odtworzono konsol z popiersiami. Jednak układ sali pozostał taki sam i w zasadzie, po uzupełnieniu symboliki i wyposażenia, można choćby dziś prowadzić w niej prace wolnomularskie, jednak wciąż ze świadomością, że znajdujemy się w pomieszczeniu zrekonstruowanym, a nie w oryginalnej, dziewiętnastowiecznej świątyni masońskiej. Nieco zaskakującą symbolikę zastosowano w próbie rekonstruowania drzwi do poszczególnych pomieszczeń. Na ich płycinach umieszczono niby-masońskie wyobrażenie kuli ziemskiej, Delty Świetlistej, wreszcie ni to słońca, ni to pionu. Najwyraźniej była to impresja twórców dekoracji, oparta na zaobserwowanych w literaturze pojedynczych elementach rzeczywistej symboliki wolnomularskiej. fragmenty polichromii sali świątynnej. Dziś znana jest tylko jedna fotografia przedstawiająca wnętrze poznańskiej loży masońskiej przed 1914 rokiem, w postaci pocztówki. O I Podsumowując: budynek poznańskiej loży wolnomularskiej przy ulicy Grobla 25, jest w miarę wierną rekonstrukcją gmachu stojącego w tym miejscu do 1972 roku, z częściowo fantazyjnymi elementami wystroju, opartymi na literaturze przedmiotu. W ygląd budynku loży daje powód do skojarzeń z innymi gmachami tej części Poznania: z pałacami Gurowskich-Działyńskich oraz Mielżyńskich, 2 0 1 2 • N U M E R 5 1