Wolnomularz Polski nr 51 - Page 30

30 Z K A R T H I S T O R I I W POZNANIU, MIĘDZY GROBLĄ I MOSTOWĄ BUDYNEK POZNAŃSKIEJ LOŻY WOLNOMULARSKIEJ PRZY ULICY GROBLA 25, MIMO ŻE W GRUNCIE RZECZY JEST REKONSTRUKCJĄ, WCIĄŻ PEŁNI SWOJĄ FUNKCJĘ SYMBOLICZNĄ W PEJZAŻU MIASTA, A DLA ZNAWCÓW PROBLEMATYKI JEST NAJZNACZNIEJSZYM AKCENTEM MASOŃSKIM WŚRÓD SIEDZIB WOLNOMULARSKICH STOLICY WIELKOPOLSKI – W WIĘKSZOŚCI ZRESZTĄ ZACHOWANYCH DO DZIŚ. D zieje wolnomularstwa poznańskiego zawiłością i szybkością przemian niewiele różniły się od losów masonerii polskiej w ogóle. Z oczywistych względów jednak wcześniej, bo już w 1793 roku, bracia z Wielkopolski znaleźli się w kręgu wpływów masonerii państwa zaborczego – Prus. Po upadku Napoleona w 1815 roku działająca tu loża Bracia Francuzi i Polacy Zjednoczeni, zagrożona likwidacją, zmieniła nazwę na Stałość (Zur Standhaftigkeit), w Poznaniu wznowiła też prace odrodzona, pruska loża Piast Pod Trzema Kolumnami Sarmackimi. Wkrótce loża Stałość musiała się podporządkować berlińskiej Wielkiej Loży Trzech Globów i wykreśliła ze swego składu braci spoza Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Przełomowe znaczenie miał dzień 28 kwietnia 1819 roku, gdy nastąpiło połączenie Piasta… i Stałości w lożę Świątynia Jedności (Zum Tempel der Eintracht) – istniejącą aż do dekretu prezydenta Rzeczypospolitej z 1938 roku, likwidującego stowarzyszenia masońskie na P I S M O P R Z Y J A go pożaru miasta. W latach 1817 -822 bracia z lóż Piast… i Stałość postanowili własnym sumptem wystawić gmach lożowy, według projektu przypuszczalnie Christiana Wernickego; kamień węgielny wmurowano 3 maja 1817 r. Koszta inwestycji jednak znacznie przekroczyły finansowe możliwości wolnomularzy (planowana kwota 5-8 tys. talarów wzrosła czterokrotnie) i obydwie loże znalazły się na granicy bankructwa. Pierwotnie w gmachu zamierzano pomieścić też muzeum i bibliotekę z publiczną czytelnią, ale z planów tych zrezygnowano. Ostatecznie udało się przezwyciężyć trudności i w Poznaniu stanął jeden z najokazalszych budynków masońskich ówczesnej Europy. Siedziba poznańskich wolnomularzy prezentowała się wyjątkowo, zwłaszcza jak na realia pierwszej połowy XIX wieku, w owym czasie był to największy nowy gmach cywilny w mieście: klasycystyczny, masywny piętrowy budynek o wysokich kondygnacjach, z fasadami – główną, od strony ulicy Grobla obszarze Polski. Stopniowo w pracach zanikał język polski. Ostatnie prace w tym języ