Wolnomularz Polski nr 51 - Page 24

24 W C Z O R A J I D Z I Ś CZY MAREK AURELIUSZ BYŁ WOLNOMULARZEM? TAKIE WŁAŚNIE PYTANIE POSTAWILI AUSTRIACCY DZIAŁACZE UNIWERSALNEJ LIGI MASOŃSKIEJ, W TRAKCIE ZORGANIZOWANEGO 23 KWIETNIA BR. W WIEDEŃSKIEJ SALI DIONIZOSA UROCZYSTEGO SYMPOZJUM, POŁĄCZONEGO Z PREZENTACJĄ WYBRANYCH TEKSTÓW TEGO WIELKIEGO MYŚLICIELA STAROŻYTNOŚCI. INFORMUJE O TYM WYDARZENIU W SWOIM WIOSENNYM NUMERZE AUSTRIACKIE PISMO MASOŃSKIE „ECKSTEIN”, CZYLI „KAMIEŃ WĘGIELNY”. J ak podkreśla brat Helmut, autor relacji oraz jeden z głównych współtwórców omawianych uroczystych prac, wiedeńscy masoni interesują się Markiem Aureliuszem w sposób szczególny. Tutaj bowiem, w Wiedniu, zwanym po łacinie Vindobona, żył on i rządził przez wiele lat. Tutaj także zmarł w 180 r. Przez potomnych został uznany za „filozofa na cesarskim tronie”. „Chciał rozwijać platońską ideę państwa idealnego, przyczyniając się znacząco do budowy lepszego społeczeństwa. Na koniec zaś przewidział także, jak straszny los spotka lud rzymski pod panowaniem jego syna Commodusa” – pisze w swym artykule br. Helmut. Być może właśnie okazałe, jak na antyczne stosunki, wiedeńskie termy stały się widownią stoickich poszukiwań szczęścia. Młodzi stoicy snuli tu filozoficzne rozważania na temat rozkoszy codzienności, przemijania oraz śmierci. Dźwięki liry przenikały ściany. Podawano napoje, słuchając szumu wody. Tu Marek Aureliusz spoglądał na swoje życie i oddawał się rozważaniom nad sensem istnienia… Swoją