Magazyn Gdański 11 2015 - Page 18

MAGAZYN GDAŃ­SKI Mnie ta ziemia od innych droższa Ani chcę, ani umiem stąd odejść Władysław Broniewski Moje na wierzchu Ziemia Wejherowska. Panorama ze wzgórza w miejscowości Strzebielino, gmina Łęczyce, fot. bs Kaszuby to ziemia czarująca urodą krajobrazu, bogata w sentymenty i tradycje, rodząca dzielnych, odważnych ludzi ceniących radość życia, optymizm i często cięty dowcip. Kraina poetów, artystów, którzy niestrudzenie zabiegają o utrwalenie urzekającego rytmu przyrody, ulotnych chwil człowieczego losu, jego codziennego trudu, smutków i radości. Ludzi twórczych często cechuje romantyzm, marzenia krążą wokół swobodnie jak ptaki. Trzeba jeszcze odnaleźć w sobie ogromne pokłady energii, przebojowości, by ruszyć własną ścieżką życia ku upatrzonemu celowi. Do tego schematu pasuje jak ulał pan Eugeniusz Pryczkowski. Pochodzi z Kaszub. Już w szkole podstawowej a potem w liceum interesował się regionalizmem, lecz dopiero podczas studiów na Politechnice Gdańskiej zaczęła się prawdziwa fascynacja regionem, szczególnie literaturą i ortografią kaszubską. Powstają jego pierwsze wiersze. Dalej już schemat pęka, pan Eugeniusz wychodzi z ram, by swobodnie i pewnie poruszać się po wszystkich ścieżkach kaszubszczyzny. Jest poetą, autorem tekstów piosenek, tłumaczem, publicystą, dziennikarzem, wydawcą. Zaczęto o nim mówić jako o człowieku – instytucji. Aktywnie działa w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim, podejmuje niezliczoną ilość inicjatyw o charakterze regionalnym. Ma na swoim koncie ponad dwadzieścia książek, jest autorem około czterech tysięcy pozycji publicystycznych, 150 tekstów piosenek. Należy do Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych (2003) i Związku Literatów Polskich (2005), jest laureatem wielu nagród literackich. Za działalność dziennikarską na Kaszubach otrzymał międzynarodowe wyróżnienie „Polcul Foundation”…Panie Eugeniuszu, to nie je mòżlëwé, taczi młodi? 18 – Ziemia, z której wyrośliśmy i wszystko co jest z nią związane powinniśmy skrzętnie pielęgnować, bo to jest istota „być i trwać” nas i tych, którzy po nas przyjdą. Moją działalność związałem ściśle z kaszubszczyzną. Początek to studencki klub „Pomerania”, z którym związałem się w 1989 r. i pismo „Tatczezna”, które założyłem z kolegami i byłem redaktorem naczelnym. Pismo to stało się zalążkiem kilkuletniej dysputy nad reformą ortografii zakończonej w 1996 r. W efekcie wypracowano wariant pisowni określanego jako najlepszy w historii regionalizmu kaszubskiego. Corocznie odbywają się dyktanda, a w listopadzie 2012 r. mistrzowie kolejnych edycji kaszubskich dyktand walczyli o tytuł arcymistrza. – i został nim właśnie Pan. Gratulacje Arcymistrzu Eugeniuszu! – Dziękuję. Dyktando zyskuje coraz większą popularność i uzmysławia mi, jak bardzo zmieniło się podejście ludzi do naszej małej Ojczyzny-stała się naszą dumą. Rośnie liczba uczących się kaszubskiego, powstają nowe zespoły, przybywa członków ZKP. Od początku istnienia telewizyjnego magazynu „Rodno zemia”, to był rok 1990, byłem w nim lektorem lekcji języka kaszubskiego. Po śmierci Izabeli Trojanowskiej w 1995r. redagowaliśmy dalej magazyn wspólnie z Arturem Jabłońskim, a od początku 1999 r. z moją żoną Elżbietą. Rok 1995 należał do wyjątkowo obfitych w różnego rodzaju przedsięwzięcia. Zostałem redaktorem tygodnika „Norda” założonego wspólnie z Kazimierzem Klawiterem. Chociaż pismo zostało potem dodatkiem do „Dziennika Bałtyckiego”, mogłem z powodzeniem wprowadzać na jego łamy debiutujących poetów i pisarzy kaszubskich. W tym samym roku wraz z Arturem Jabłońskim założyliśmy wydawnictwo Szos, które wydało kilka książek. Wśród nich jest opracowana przeze mnie antologia współczesnej prozy kaszubskiej. Gdy pod koniec 1998 r. Jabłoński został starostą puckim, założyłem wydawnictwo o nazwie „Rost”. W nim ukazało się blisko stu książek, między innymi długo oczekiwana książka do nabożeństwa „Më trzimómë z Bògã”. W 2002 r. wydałem monografię sanktuarium sianowskiego „Królowa Kaszub”, a 2006r. w książce „Bòże pòmagȏj” opisałem relacje Jana Pawła II z Kaszubami i historyczną pielgrzymkę, kiedy to Kaszubi uczestniczyli w ostatniej audiencji Ojca Świętego w październiku 2004r. Cenną dla mnie pozycją jest obszerny zbiór „Wspomnienia Kaszubskich Sybiraków” wydany w 2006r.